Obserwatorzy

sobota, 15 sierpnia 2015

"Bezowa" filiżanka

Kilka postów wcześniej wspominałam, że mam zrobione różyczki ale pracy nie mogę ukończyć z powodu braku ...filiżanki...

Filiżanka dotarła, zabrałam się za pracę, i ...i strasznie mi się nie spodobało to co widzę. Plan był taki, by filiżanka byłą czarna, a róże białe. Niestety według tego planu odnosiło się wrażenie, że z tej filiżaneczki wypływa lawina ptysiowego nadzienia, tudzież wykwitła beza. Oj bardzo mi się nie podobało, więc zaryzykowałam, dorobiłam kilka czarnych kwiatuszków, dołożyłam tiul, parę sztuk białych perełek, i czarnych kryształków. Co prawda to była moja koncepcja, a nie zamawiającej, ale na szczęście się spodobało  w takiej postaci więc jestem zadowolona.

Nie przykleiłam też spodeczka do filiżanki, bardziej podobało mi się bez niego, zapytałam tylko przy odbiorze zamówienia, czy dokleić jednak, pokazałam jak wygląda w jednej i drugiej wersji. Koniec końców zostało bez. Żałuję tylko że nie zrobiłam zdjęcia w takiej postaci, a mam jedynie te -





Same różyczki pokazywałam tutaj

Zostawiam życzenia udanego weekendu, miłego świętowania niezależnie od tego co Kto woli-
 mszę czy defiladę

Pozdrawiam serdecznie i znikam do jutra :*

piątek, 14 sierpnia 2015

Odpoczywam ...

Odpoczywam, a nie bardzo potrafię, ręce mnie świerzbią żeby coś podłubać igłą, poskręcać ze wstążek...ale trwam chwilowo w mocnym postanowieniu żeby dać sobie odpocząć od robótek.

Wcale to jednak nie oznacza, ze nie mam nic do pokazania, bo mam. Nazbierało się znów trochę zaległości jak to u mnie bywa.

Dziś może pokażę ostatnio zrobione drobiażdżki -

Spinki biedronki, co je widzę, to bawią mnie do łez ich oczy, troszeczkę zezujące- wesołe są prawda??




Opaska dla pierwszoklasistki, na żywo wygląda o wiele ładniej, bo kwiatek jest z błyszczącej organzy, niestety zdjęcie nie oddaje tego uroku-



A ten malutki drobiazg - to spinka kokówka dla miłośniczki fioletu-
też na żywo ładniej wygląda, materiały są brokatowe, fiolet przeźroczysty właściwie-


Nie liczę na zbyt wiele komentarzy, ale miło czasem poczytać, miłych czy krytycznych opini, Wiem, znów marudzę, ale jak widzę, ze u Kogoś 50 komentarzy dotyczących np. wyboru muliny, a człowiek się napracuje, i zero odzewu, to jednak przykro :(
A wiem, że wpadacie na mojego bloga,  bo licznik nie kłamie...


środa, 12 sierpnia 2015

Znów nie mam pomysłu na tytuł

Upały, upały...niekończące się upały...dzień i w nocy, zero oddechu, pogotowia mijają się jak muchy, straż pożarna chyba nie ma czasu na odpoczynek, straszne jest to co się dzieje. Nad moim domem blisko dwie godziny przelatywał helikopter z wodą, i ciągle jeszcze dźwięczy mi w głowie...ale czy tylko dźwięczy w pamięci?? Otóż nie, bo lata nad lasami, ciągle wszędzie coś się pali, trawy, drzewka młode, i stare. Ogólnie kataklizm. Oby się to już skończyło jak najszybciej.

Po ostatnich wichurach z mojego ogrodu zostały połamane badyle :( Zniszczone pergole i płotki. Płakać się chce, a jeszcze teraz słońce to pali i nie wiem czy w przyszłym roku coś na nowo urośnie.
Ale czy wolno mi płakać nad ogrodem kiedy ludzie tracą całe dobytki przez te anomalia pogodowe które nas nawiedzają?? Kiedy rolnicy nie będą mieli co zbierać z pól, no nie wypada, bo cóż znaczy moich kilka roślinek przy tym wszystkim co spotyka innych.

Dlatego porzucam ten temat. Pasowałoby coś pokazać, bo sporo zrobiłam ale nie wiem co wybrać, ciągle pokazuje prace hurtem, może dziś tylko jedną ?

Drzewko różane zrobiłam dla pani która uczy latem mojego syna matematyki. W ramach podziękowania. W kolorach podejrzanych u Pani- tzn takie ma własnie kolory u siebie. Myślałam o kolorowym drzewku, ale chociaż by może rozweseliło ten pokój, to czy by współgrało z mieszkaniem?? raczej wątpię dlatego wybrałam brązy, i beże.

Podstawa zwana "doniczką" też mojej produkcji.

 Dość ględzenia, zapraszam do oglądania-jeśli ktoś ma ochotę - moich robótek.



Dziś dla odmiany pozdrawiam chłodno a nie gorąco, ale tradycyjnie bardzo serdecznie 

niedziela, 9 sierpnia 2015

Przybywam z apelem ...

Niedawno mama Radka poprosiła mnie o podarowanie czegoś na aukcję charytatywną, z której pieniądze miałyby być przeznaczone na rehabilitację. Zrobiłam kilka rzeczy, mam nadzieję, ze znajdą się chętni i dorzucą cegiełkę.

Wszystko co zrobiłam wygląda tak-


Pierwszy powstawał koszyczek z miniaturkowymi różyczkami -






Powstał też komplecik do włosów -


Bukiecik z trzykolorowych róż-




Na koniec zrobiłam aniołka, wcześniej juz z tego wzoru korzystałam ale był w odcieniach błekitu, ten jest w brązach-



Tak to się mniej więcej prezentuje, a teraz prośba do Was. 

Kochani!!! Może macie drobiazgi które zalegają Wam, w szafie a wspomogły by aukcję na rzecz Radka.

Jeśli tak to więcej informacji tutaj-



i tutaj

każda drobnostka się liczy...



wtorek, 4 sierpnia 2015

Dla mojej pamięci...

Kolejny post będzie zapełniony ozdobami do włosów dla młodych panien. Tak sobie myślałam, kurcze, czy ja tak straszne te rzeczy robię, ze zero zainteresowania nimi?? No i wychodzi na to, ze w polsce tak, mało komu się podoba to co robię, za to moje prace podobają się obcokrajowcom, to na prawdę pokrzepia w jakiś sposób, i dodaje małych skrzydełek do dalszej pracy. Blog mnie dobija ale...

... żebym nie zapomniała co robiłam- wrzucam foteczki-











Jeśli się znajdzie Ktoś Kto zajrzy do mnie, to przesyłam serdeczne pozdrowienia :*


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...