Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 52 książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 52 książki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 lutego 2016

O wymiance z Darią, ale nie tylko

Późno już, post miałam pisać kilka godzin temu, ale trafiła mnie wiadomość o śmierci znajomej osoby, dość dobrze znajomej, i można powiedzieć że nawet bliskiej, wiec wszystko mi się odłożyło w czasie. Trzeba było jakoś ochłonąć, przemyśleć, zastanowić się.

Ale już mogę pisać, chociaż jeśli będzie chaotycznie to przepraszam z góry.

Mam do pokazania to i owo. To czyli jajko, zrobione kilka dni temu właściwie. Takie na próbę jak mi w tym roku wyjdzie, ciut niewydarzone, bo planowałam zrobić całkiem inne, ale takie wyszło, i takie jest-
Jajo jest niewielkie ma 12 cm wysokości i wygląda tak-


Przeczytałam kolejna książeczkę z mojego wyzwania 


Jest to 7 książeczka oczywiście napisana przez Panią Joannę Chmielewską
Drugi wątek. Opis książki wzięłam z okładki, ale tak na prawdę ten opis to są pierwsze kartki z całości, bo później jest już wszystko inaczej, ale nie mam głowy by pisać od siebie. 

A teraz coś bardzo przyjemnego i najfajniejszego w dzisiejszym poscie :D 

Dostałam przepiękną przesyłkę od  Darii

Zdjęcia podkradam, bo na moich nie widać tak pięknie, a chciałabym żebyście widziały dokładnie, bo nie można nie pokazać.


Zakładka juz dzisiaj w użyciu, bo czytam kolejna książkę. Uwielbiam zakładki, mam haftowane, takiej jeszcze nie miałam :D  

O przydasiach zaraz napiszę, bo też były, i są cudne, z takich materiałów jeszcze nie robiłam, a dzięki Darii mam teraz szansę.

Moje dziewczyny dostały śliczne kolczyki-



Są cudne, z resztą widzicie same. 


A ja dostałam bransoletki-


Mówię dziewczynom- Daria napisała, ze bransoletki są moje- usłyszałam tylko- no to się jeszcze zobaczy... 

A takie słowa oznaczają tylko jedno, ze nie tylko mi się wszystko podoba ale moim wybrednym córkom też. 

A teraz coś o przydasiach, czyli materiale z którego można robić kwiatuszki.

W chwilę po tym jak odpakowałam paczuszkę, i dziękowałam Darii za nią, zrobiłam kwiatuszka-


Czyż nie wygląda pięknie?? A żebyście mogły dotknąć, jaki jest mięciutki, nie to co sztywniejsza jednak wstążką. Z tego materiału będą super ozdoby do włosów :D spineczki, opaski itd.

Dziękuję Ci Kochana raz jeszcze :D


Ode mnie Daria chciała świecznik i spineczki. Ja zdjęć tego co wysłałam nie zrobiłam, bo mnie akurat choroba z nóg ścinała, ale Daria fotkę ma, więc też podkradam-


Wygląda na to, zę obie jesteśmy zadowolone, a chyba o to chodziło :D A teraz zapisałam się na wymiankę wiosenną-





No i to by było na tyle dzisiaj. 

Dziękuje Wam za komentarze, za odwiedziny, i za to, że jesteście na moim blogu :*


sobota, 6 lutego 2016

I mamy ostatki...

Jak ten czas szybko płynie...
Witam Was Kochane Panie (panowie zaglądają?? ;) ) w ten ostatni weekend karnawału 2016.
Pewnie wiele z Was szaleje teraz na zabawie ;)

Ja szaleję sobie w domu, doszłam wreszcie do siebie chodzić nawet mogę, nerki mniej bolą woda zlazła , a to wszystko zapewne dzięki Waszym życzeniom powrotu do zdrowia za co serdecznie dziękuje  :*

W nocy stworzyłam sobie tulipanki  ze wstążek, podobno wyglądają myląco, i kilka osób wzięło je za żywe, nie wiem czy tylko chcieli mi sprawić tym przyjemność, niemniej cieszę się ogromnie.


Muszę dorobić jeszcze kilka i podaruję mamie :) Ona kocha tulipany, te jej nie zwiędną.

Wcześniej jeszcze w czasie choroby zrobiłam spineczki motylki- własnie o nich było w poście który mi diabli wzięli, ogonem nakryli, przepadło i koniec pieśni.


Te czarne spineczki pyki są malutkie, i nie wiem tak na prawdę czy one się na włosach utrzymają, ale dopiero teraz to do mnie dociera,  wcześniej miałam zaćmienie najwidoczniej.

No i na koniec chociaż nie mniej ważne, a wręcz przeciwnie - Moje wyzwanie książkowe na ten rok. Choroba nie pozwoliła mi czytać, ale to nic. Nadrobię w ferie ;) a poza tym mam cały rok na to. No już nie tak cały, ale zawsze ;)

Stworzyłam Sobie zakładkę w której możecie śledzić co aktualnie przeczytałam. Dzisiaj skończyłam czytać "Harpie" czyli  książka nr 6 -. Czytałam tą powieść kryminalną pierwszy raz, i nieźle się uśmiałam, więc jestem w super humorze :D


Już się dowiedziałam, ze czytam mało  ambitne książki, i powiem szczerze , ze mam to w nosie czy się to komuś podoba czy nie. Każdy ma prawo czytać co chce, jak chce i kiedy chce. 

Moja starsza córcia natknęła się w sieci na jakiś quiz książkowy i tam między innymi było pytanie-

"Czy wolisz przeczytać w ciągu roku 100  książek i nie pamiętać treści ani jednej, czy przeczytać jedną, a pamiętać i wracać do niej myślami cały rok."

Ja w takim razie wybrałam jedną, co prawda biorę udział w wyzwaniu, ale to tak sama dla siebie, bo ostatnio ciągle brakowało mi czasu na książkę. A za rok jak dożyję oczywiście, co planuje uczynić, będę sobie czytała Sagę o Ludziach Lodu :) I też mało ambitne ;) Ale wolno mi...póki co.

Tym optymistycznym akcentem o wolności wyboru zakończę tego posta i pójdę się zapisać na cykliczne kolorki, bo tak mi się obiło o oczy, ze jeszcze banerka nie mam, a więc chyba a raczej na pewno się nie zapisałam.

Buziaczki Dla Was zostawiam i znikam do kolejnego napisania :*
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...