Obserwatorzy

niedziela, 13 września 2015

Coś na błyskotki

Jesteśmy już po wizycie kontrolnej u weterynarza...Oj ten tydzień był straszny, pełen łez, ale dobrze, ze to już za nami. Wszystko się udało. Czipsunia czuje się ogólnie dobrze, je, pije, wszystkie narządy funkcjonują...ale dopadła ja depresja.  Sąsiedzi mnie wyśmiali, że pies i depresja. A czy zwierzęta nie czują?? Nie wie że miała mieć malutkie pieski a ich nie ma??  Jak mnie ci ludzie denerwują, nie macie pojęcia. A kiedy widzę płynące łzy z oczu mojego pieska, kiedy tak leży bez radości, a zawsze taka wesoła...ech... Wyciągnięmy ją i z tego powolutku.

Obiad się gotuje, więc mam czas by coś tutaj skrobnąć. Najważniejsza informacja już przekazana,. więc przechodzę do kolejnych :)

Powstał drugi drobiażdżek na moje Candy.







I jak się Wam to podoba??

Ja też poszalałam i znów zapisałam się na rozdawajki u innych, u dwóch blogujacych Pań

Pierwsze to Sowie Candy


Drugie - u Aluni


No i to by chyba było na tyle.  Trzeba dokończyć obiadek i zaserwować rodzince.
A kiedy inni w domu będą sprzątać, ja poodwiedzam Wasze blogi...bo wieczorem...



No a jeszcze muszę zrobić trzeci drobiazg.
Więc znikam do kuchni.
Udanej niedzieli. Buziaczki...

sobota, 12 września 2015

Candy u Etoile

Witam serdecznie :)
 Dzisiaj zapisałam się na  Candy u Etoile które bardzo fajnie się zapowiada-


Kto się jeszcze nie zapisał niech nie przegapi :)


Ja też jak juz wcześniej wspominałam planuję Candy na swoim blogu- potrójne.
Tzn będą trzy różne drobiazgi do wyboru.

Pierwszy to taki oto świeczniczek 


Zastanawia mnie tylko jedno- czy się znajdą chętne osoby na tą moją rozdawajkę...

Znikam robić kolejny prezencik.
Miłej i udanej Soboty wszystkim życzę. Buziaczki

piątek, 11 września 2015

Wstążkowo...

Wczoraj poczyniłam dwie skromne spineczki do włosów, jedna dla starszej osóbki, druga dla małej fanki Minionków-



Zostawiam pozdrowienia dla zaglądajacych i znikam tworzyć kolejne drobiazgi

środa, 9 września 2015

Powrót do tasiemek

Witam Miłe Panie :D

Przede wszystkim bardzo dziękuję za trzymanie kciuków za moją Czipsę, i za wszelkie słowa otuchy, to bardzo pomaga kiedy się wie, że można się podzielić smutkiem i obawami i że Ktoś wspiera myślami. Nasza księżniczka czuje się już lepiej, widać poprawę i to gołym okiem. Dzisiaj paradowała na zastrzyki i kroplówkę w tym swoim pooperacyjnym kombinezonie jak wielka Dama ;)

Weterynarz powiedział, ze kiedy ja operował postawił na niej juz krzyżyk, i jest bardzo szczęśliwy że się pomylił. My wszyscy w domu też jesteśmy szczęśliwi. Oby się nic nie pogorszyło, a do lekarzy jeszcze z nią pochodzę minimum tydzień.

Ja w każdym razie mogę już pokazać coś robótkowego.

Ze wstążki w kolorze bardzo bladego różu powstał taki mini komplecik dla małej dziewczynki-






Spinka jest automatyczna, tak wygląda od spodu-


Żeby już nie zanudzać, zostawiam pozdrowienia i znikam... 

wtorek, 8 września 2015

Odrobina optymizmu :)



Po poprzednim smutnym poście, mam lepsze wieści (jeszcze boję się napisać, ze wspaniałe).

Czipsa chyba wraca do zdrowia. W każdym razie nerki pracują, nie wiadomo jeszcze co z jelitami.
Dzisiaj stanęła już na łapki i wieczorem nawet wyszła na 3 minutowy spacer w swoim ubranku :D
Pije i nawet troszkę je co ogromnie cieszy. Rana pooperacyjna się goi...


Jutro kolejna dawka zastrzyków i kroplówka, i dowiemy się co dalej.

Dzisiaj po powrocie od weterynarza czekała mnie również inna bardzo miła niespodzianka, którą sprawiła mi Iza :D

Izunia bardzo Ci dziękuję, ze pomyślałaś o mnie, i zrobiłaś tak wspaniałą karteczkę na urodziny :)


Piękna i jak smakowicie wygląda, prawda??

Iza jeszcze raz bardzo Ci dziękuje :*


Zostały mi też do pokazania moje kolejne zapasy na zimę, teraz chyba tylko buraczki, potem kapusta mi została , a może jeszcze pomidorki, a może jeszcze coś... kto wie ;)

Fasolka szparagowa na zimę...ale nie tylko, bo zawsze połowę, no może mniej niż połowę zjadają zanim powkładam do słoiczków. Tak, ze dobra na zimno, na ciepło, na świeżo i ze słoików- jednym słowem uniwersalna.
Przepis znalazłam kiedyś wśród przepisów internetowych, ale dzisiaj już nie pamiętam gdzie był :(

Ja nie lubię fasoli, ale dzieci mówią, ze smakuje podobnie do ryby po grecku, więc taka alternatywa dla osób które nie przepadają za rybami.


Przepis na ta fasolkę dorzuciłam tutaj

Zrobiłam jeszcze ok 30 słoików korniszonów, bo wydawało mi się, że zrobiłam ich w tym roku mało :(- i chyba jest mało


A resztę ogórków wrzuciłam do glinianego garnka i się kiszą. Część przeniosę do słoików, większe zetrę na przecier.


Chyba tych kulinarnych postów macie też dosyć, więc jutro pokaże coś bardziej ... robótkowego.

Zostawiam pozdrowienia i znikam na Wasze blogi, nadrobić trochę zaległości ;) 
Buziaczki :*





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...