Obserwatorzy

wtorek, 21 lutego 2012

Tusal... Odsłona druga :)

                            Troszeczkę niteczek przybyło od ostatniego razu.



Ale mam nadzieję, że za miesiąc będzie jeszcze więcej :)

piątek, 17 lutego 2012

Światowy Dzień Kota...

Z racji tego, że w skład mojej rodziny wchodzą jeszcze dwa koty (i pies)... a dzisiaj akurat takie Kocie święto, Nasze Kotki chciałyby się przywitać i przedstawić.

Starszy i dostojny obecnie Bercik. Najpierw jak był jeszcze maleńki ( zakochaliśmy się w jego oczkach od pierwszego wejrzenia- chyba nikt sie nie dziwił)


A tutaj jak już dorosły - chciał zapolować na ptaszki :)


A to już Lisek ( który pierwotnie miał być Lisą)...


I jeszcze mała seryjka zdjęć z cyklu- spać można wszędzie...










Dzisiaj dostaną dodatkowe porcje pyszności jakie uwielbiają :) Należy im się!

czwartek, 16 lutego 2012

Tłusty Czwartek .... mmm...

Tłusty czwartek, a ja na diecie :( I tak to nic nie pomogło, bo zjadłam dwa pączki i mi niedobrze. Kara musi być :(

Skończyłam serwetkę z rózą.


Wrzucam wzorek może by Ktoś chciał



I jeszcze się pochwalę moją zakładką, tzn prezencikiem z wymianki, bo wstawiłam jedną stronę jej, a ona ma hafciki po obu.



Wczoraj byłam z Kamilem w poradni. Jak weszliśmy o 12:30 to wyszliśmy o 16:00... Masakra, tyle godzin, ja byłam zmęczona, a On to już nawet nie mówię. Zaliczyliśmy konsultacje u logopedy, u psychologa, i pedagoga. Niestety psychologiczne trzeba będzie powtórzyć. Miał już takie badania robione, i nie można za często powtarzać...Ech mam dosyć. Gdyby lekarze od razu powiedzieli, że jest prawdopodobieństwo tego iż nastąpiło niedotlenienie mózgu podczas operacji, inaczej by to się wszystko potoczyło, a tak to za późno.
4 lata do tyłu :( I tak się biega od poradni do poradni, nauczycielki wymyślały przeróżne choroby, od ADHD, poprzez autyzm. Ciągle słyszałam że nie nauczy się mówić, nauczył się, później, ze nawet jak zacznie mówić, to nigdy nie powie nic wyraźnie- i mówi, te wszystkie "sz", "cz" czy "r" nie  sprawiają mu kłopotu. Później słyszałam, ze jak się nie nauczył liter czytać, to już się nie nauczy, i umie, czytać tez się nauczył, i czyta nawet ze zrozumieniem, choć słyszałam wiele razy że tego to już na pewno nie będzie mógł robić- czytać, zapamiętywać. Ciągle domagały się orzeczenia o niepełnosprawności, bo jest grzeczny, spokojny, nie bije się, co niezbyt typowe jak dla chłopców, a skoro wszystkie dostępne poradnie do jakich mogłam iść nie wydawały takiej opinii, nie widząc podstaw ku temu, wysłały mnie Panie nauczycielki do Warszawy, do psychoneurologa klinicznego. Opinia nie różniła się wiele od tych jakie dostawałam na miejscu. I nie to jest tak istotne jak to, ze gdy dostarczyłam do szkoły opinię, usłyszałam, ze noooo, ale ta opinia i tak nie ważna bo to nie jest to województwo. I to od pani która 3 miesiące maglowała żebym tam pojechała, nawet nazwisko podała do Kogo...
Wreszcie od września Kamil poszedł do innej szkoły, w innej miejscowości, nie ma problemów, jedyny problem to język angielski. Wczoraj w poradni wszystko wyszło pozytywnie, w granicach normy. Poradnia też inna:) wiadomo, opinia będzie, ze potrzebuje więcej czasu, trochę innego traktowania, więcej uwagi i to wszystko. A tyle lat  robili ze mnie idiotkę, ze mnie, z dziecka.
Mam nadzieję, ze ten koszmar się skończy.
Uff, ale się rozpisałam :(

Na osłodę podzielę się z Wami pączkami-


Co prawda kupione, nie robiłam sama, ale na prawdę pyszne :)

Miłego Dnia wszystkim życzę, i przesyłam uściski!!!

wtorek, 14 lutego 2012

cd...wymianki

Dzisiaj mogę się też już pochwalić tym co dostałam na Walentynki w wymianie forum Nasze Hobby.


Ja przygotowałam taki skromniutki upominek dla Jagody-


A  taki prezencik dostałam od Wanilii39 :-)

Zakładka z dwóch stron ma hafcik, muszę ją jeszcze raz obfocić!


Zakładka dzisiaj wieczorem "zamieszka" w książce, bo mam zamiar wcześnie się położyć z książką, i poczytać.

Jutro czeka mnie kolejna z "pierwszych" wizyty w poradni psychologiczno-pedagogicznej z Kamilem.
Co rusz to nowa poradnia, pierwsza wizyta, już jak automat odpowiadam na wszystkie pytania. Na samą myśl słabo mi się robi.
Nie ma nic wspanialszego, niż dziecko które rodzi się zdrowe, bez wad :(
A nic gorszego, kiedy  lekarze doprowadzają do gorszego stanu, niż pierwotny.
No ale nic na to nie poradzę.
W każdym razie, muszę się jakoś odstresować, a książka najlepsza. 
Oczywiście coś Joanny Chmielewskiej :)



Udanego wieczoru Walentynkowego Wszystkim życzę !!!

poniedziałek, 13 lutego 2012

Wymianka walentynkowa :)

Dzisiaj mogę się pochwalić, co przygotowałam na wymianę walentynkową, i co dostałam :) Brałam udział w dwóch wymianach, na Coricamo, i Nasze Hobby.

To jest z wymianki na forum coricamo-

Ja przygotowałam takie drobiazgi-


A dostałam taki piękny upominek od Moniki-



Jutro fotki z drugiej wymianki:)

Dzisiaj wreszcie, po kilku miesiącach zabiegów i usilnych starań, zmagań z służbistością, i nieżyczliwością pewnej pani, jestem zameldowana, ja i dzieci. Chciałoby się krzyknąć Alleluja!!!

Czas odpocząć, powinnam wymienić dowód, ale muszę sobie dać czas relaksu, bo wiem, że ten kawałek plastiku, niestety tez u tej"przemiłej" Pani będę musiała zgłosić do wymiany, zanieść wniosek, i odebrać...
Dziś tez wydziwiała, ale nawet nie chce mi się do tego wracać.

Najdziwniejsze było  i tak to, kiedy mi zwróciła uwagę, ze źle napisałam imię najstarszej córki.

Dziewczyna za dwa miesiące skończy 18 lat, a ta mi wpiera, ze takiego imienia nie ma. Ze Klaudyna to ja sobie do niej mogę mówić, ale jako takiego imienia nie ma, tylko Klaudia...
Brak słów, zatkało mnie. 
Zażyczyła sobie aktu urodzenia.

Ale najważniejsze, ze mamy ten meldunek, i mogę teraz zacząć robić remonty bardziej szczegółowe!!!

Tradycyjnie dziękuję za odwiedzinki, komentarze i zostawiam uściski i pozdrowienia :)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...