Wchodzę ja dzisiaj na blogi, sprawdzam co tam w wyzwaniu magnoliowym pominęłam komentarzem... i tak nieśmiało zerkam, czy już jest nowe- lipcowe- no i szok!!!
Ale jaki pozytywny! Chyba specjalnie ten kwiat dla mnie na ten miesiąc:)
RÓŻA
No jak ja się ucieszyłam, nie macie pojęcia :) Już mam kilka róż do pokazania, planuje jeszcze kolejne, a dzisiaj miałam pokazać skończoną girlandę o której pisałam w poprzednim poście.
Agatka wspomina, że można pokazać więcej prac, no to aj się w tym miesiącu postaram o więcej ;)
Na początek na lipcowe wyzwanie
poleci ta moja girlanda z trzynastoma różyczkami.
A mniej więcej tak wygląda we włosach. Może później będę miała zdjęcie takiej fryzurki z prawdziwego zdarzenia.
Tutaj tak byle jak zaplątała Justynka włosy Klaudynce
(dodam tylko, ze ten kolorek też robiła Justysia pod okiem Swojej szefowej )
Jak wspomniałam fryzurka na szybko, nie powyciągała perełek wszystkich, i różyczek, ale grunt, ze widać o co w tym chodzi ;)
No to jeszcze banerek do wyzwania lipcowego-
I mam nadzieję, że zadanie zaliczone.
Pozdrawiam cieplutko, i życzę udanego niedzielnego popołudnia. Bez upałów, bez burz i wichur.