Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty ze wstążki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty ze wstążki. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 stycznia 2017

Zapinki do firan

Witam pozna nocą 😊
Siedze, i czekam na moje dziewczyny, miały wyjść z pracy o 22 , okazało się, ze niestety musza zostać do 2 w nocy, wiec mam noc z głowy,  tzn napisze, posta, przeglądnę blogi, jak wystarczy czasu to poczytam...(zaczęłam własnie Anioły i Demony)- na nudę nie narzekam, może raczej na brak snu. Zanim te moje córcie wrócą, będzie już kolo 3, zanim zjedzą, zanim co, to już pewnie będzie po 4, wiec nie pójdę spać, bo maż  wraca po 6 ;) A przed 7 synuś do szkoły już wychodzi z domu. No i tak to z grubsza w tym tygodniu u mnie wygląda :D

A teraz podziękowania dla Was, bardzo bardzo dziękuję, za przemiłe komentarze pod moimi igielniczkami, strasznie się ciesze, ze się Wam podobają. Az się chce coś dalej robić, jak człowiek się czuje doceniony 😘😘😘


Wracam do tytułu dzisiejszego posta- czyli do zapinek.


Nie ma co za wiele o nich pisać, robiłam już podobne, właściwie prócz zmiany koloru liści, i wstążki łączącej magnesy-identyczne.
O takie poprosiła mnie znajoma dla Swojej mamy , bo właśnie spodobały się tamte które robiłam latem (mój pierwszy post na obczyźnie- pamiętam go :)

Nie będę pisała, lepiej je po porostu pokażę, pokażę  z różnych stron, na fotkach jest tez mocowanie magnesu.








Kolory na poniższych fotkach przekłamane  strasznie, ale robiłam je na gorąco, i tam właśnie widać jak wygląda zapięcie tych dekoracji :D 




Zrobiłam tez maczek-maczek w poprzednim poście już wystąpił jako dodatek dekoracyjny do igielników ;)


Duży maczek, nie może istnieć bez pączka - pączek w dwóch odsłonach-




No i cóż- to by było na tle dzisiaj. Lece patrzeć co nowego i pięknego u Was. 

Pozdrawiam cieplutko 😘😘😘



niedziela, 6 listopada 2016

Moje wstążkowe kwiaty cięte

Witam cieplutko.

Przemagam się i dzisiaj znów jestem :)

Te kwiaty robiłam dość długi czas, więc latem byłoby tego na kilka postów, dzisiaj jednak nie będę się rozdrabniać.
Jak to ja postanowiłam sobie zrobić bukiet kwiatów jak najbardziej podobny do prawdziwych, ale nie taki mikry, tylko w realnych rozmiarach.

No i czy mi się udało?? Zdania są jak zawsze podzielone, ale chyba pomału przestaję się tym przejmować. Mi się podobają. Może za rok dojdę do większej wprawy i zrobię jeszcze lepsze, na dzień dzisiejszy mam takie -

Róże-









Ta była pierwsza dwukolorowa na próbę, spodobała mi się więc dorobiłam kolejne


A ta była na próbę płatków i kształtu, też mi się podobała ;)


Goździki w sierpniu robiłam małe, ogrodowe, więc zrobiłam sobie też duże do tego bukietu-





Zrobiłam też frezje-

ta była próbna-





Na sam koniec powstałą lilia-





Miałam też zdjęcie bukietu w całości, ale jeszcze nie zrobiłam liści, więc pokaże jak już ja będę usatysfakcjonowana widokiem ;)


czwartek, 1 września 2016

Stoik ogrodowy

Jakoś mi ten czas płynie inaczej niż dotychczas. Może to śmieszne, ale na nowo uczę się jak to jest mieć męża w domu na co dzień. Przecież niby nic wielkiego, bo nie wielka różnica zrobić dla jednej osoby więcej, śniadanie, obiad czy kolację, ale mimo wszystko jest inaczej.


Jak wymyślę dlaczego, to napiszę.

Piszą do mnie znajomi, pytają jak mi tutaj, czy nie tęsknie, i szczerze mówiąc nie tęsknię wcale.
Z mama rozmawiam każdego dnia, rano, w południe i wieczorem, tak jakby się nic nie zmieniło, poza tym niedługo przyjeżdża do nas. Więc czego ma być żal??
No owszem, tęsknimy za Bercikiem, za Czipsą, ale są w domu, mają opiekę, czekamy na ten nasz własny już kąt i zabieramy do siebie wtedy, krzywda im się nie dzieje na pewno, więc tak, jeśli bym musiała powiedzieć za kim czy za czym tęsknię to za zwierzakami, ale są ludzie którzy tego nie zrozumieją.
ale jest coś czego mi brakuje, mojego ogrodu, Tylko jego mi brak, bo wiem, ze zabrać go i tutaj przywieźć go nie mogę.

Ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Jak się nie ma ogrodu, to coś trzeba zrobić żeby go choć trochę przypominało. Co prawda, ogrodu sobie nie zrobiła, aż taka zdolna nie jestem, ale mam mini namiastkę ;)

Tęsknię za kwiatami, niezmiennie, Wkoło przepięknie, zielono, ale... ale nie kolorowo Kolorów mam niedostatek, więc wyciągnęłam moje wstążeczki i zrobiłam.
Starałam się jak najbardziej oddać realizm tych kwiatuszków, a czy mi się udało, to już oceńcie sami.

Ta się prezentuje całość-


A teraz ciut więcej szczegółów.

Pierwsza do stroika powstałą chryzantema-


Ciężko uchwycić czerwony kolor na zdjęciach.
Tutaj widać chyba lepiej-


Później powstałą Dalia-


Słonecznik-



Następnie mak, chaber, cynia, piwonia...


Najbardziej chyba jestem dumna z goździków, bo wiele osób wzięło je za żywe :D 


Ciągle czegoś było mało dlatego zrobiłam jeszcze dzwonek, różę i coś na kształt hortensji



Już po sklejeniu wszystkiego jakaś luka mi świeciła proso w oczy i raziła niedoskonałością, dlatego tą lukę zatkałam niezapominajkami zrobionymi już na koniec, tak się śpieszyłam żeby to skończyć, że nie zrobiłam im zdjęcia luzem.









A tutaj jeszcze foteczka przy linijce, co by było widać rozmiar kwiatuszków ;)


No i pewnie wszystkich zanudziłam takim tasiemcem, następny poste będzie krótki, Obiecuję ;)

Pozdrawiam cieplutko!!!




niedziela, 10 lipca 2016

Grzebyczek- kolejny raz

Witam niedzielnie, w przedostatnim, różanym poście.

Skoro mowa o różyczkach, to wiadomo- wyzwanie kwiatowe na blogu

u Agatki


Drobniutkie różyczki tym razem , mam nadzieję, ze też się Wam spodobają-




Jeszcze różany banerek 


I zaraz lecę z linkiem. Sporo mam tych różyczek w tym miesiącu ;)



Ja już jestem w trakcie pakowania , i odliczam dni do przeprowadzki.

Tak, że niebawem będę pisała posty z innego kraju, ale to jeszcze napiszę, a póki co zostawiam gorące pozdrowienia i buziaki dla wszystkich zaglądających do mnie :* 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...