Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wianek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wianek. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 czerwca 2016

Biało czerwono...

Ja to albo jestem cały czas, albo znikam ...i tak jakoś nie mogę się ogarnąć :(

Ogólnie to złapałam doła, ale mam taką małą saperkę którą wywalam walące mi się na głowę kamienie, i grudki ziemi, żeby mnie w tym dole nie zawaliło na amen.

Nie będę się rozpisywała, co by po pierwsze Was nie zanudzić , a po drugie, wolę ten czas poświęcić na wędrówkę po Waszych blogach.

Dzisiaj będzie u mnie biało czerwono jak wskazuje tytuł posta.

Zrobiony już jakiś czas temu, na czas euro wianek dla kuzynki, tutaj na głowie mojej Justynki-





Nie będę pisała jak zrobiłam, bo nie chcę nawet do tego wracać myślami.
A t stworzone na próbę lilie wodne- też jakieś takie narodowe, chociaż w rzeczywistości to jest róż, i to nie całkiem ciemny, zdjęcia żyją swoim życiem i tworzą własne barwy!


Planowałam trzy, ale już mi się chwilowo znudziły :( 


No i to tyle co chciałam napisać, głownie tak gwoli przypomnienia o sobie, że jestem jeszcze ;)

Pozdrawiam cieplutko i życzę Wam odpoczynku od skwaru, i rześkiego powietrza.

środa, 18 listopada 2015

Kompleciki świąteczne

Ponownie witam tego dnia.
Muszę trochę podgonić z postami, bo zaległy mi zdjęcia, i juz się gubię pomału.

Może najpierw zacznę od tego co mnie ostatnio spotkało :( Mało tego, ze pogoda wariuje, wariuje moje ciśnienie, co za tym idzie serce boli... Momentami to nie wiem czy to ja jeszcze chodzę, czy chodzę po ścianach czy wyszłam z siebie i wędruję w przestrzeni.

W poniedziałek siedzę sobie, wzięłam głupio leki, i musiałam czekać do 1 w nocy żeby wziąć kolejne. Prawie nie doczekałam :(

Dochodziła północ, a tutaj nagle samochód zatrzymał się koło mojego ogrodu, tak mniej więcej w połowie. No i warczał silnikiem.  Wybiegła z kojca Czipsa, pobiegła do ogrodu i zaczeła szczekać na ten samochód. Klaudynka wyjrzała na taras, i mówi do mnie, ze do policja. Zbytnio mnie to nie zdziwiło, policja co rusz moją uliczką jeździ, w okolicy sporo różnych indywiduum, czasem policja "wpada" rozdzielić ich jak się w szale alkoholowym biją. Myślałam, ze i tym razem tak będzie, samochód ruszył...i zatrzymał się przy mojej bramie. Czipsa oczywiście na podwórko do furtki, i szczekałą w dalszym ciągu, zanim doszłam do okna w kuchni żeby zobaczyć, dlaczego stoją koło mnie, oślepił mnie blask świateł migających, jakos dziwnie prychających dźwięków itd... Wyjrzałam, pan policjant kiwał mi ręką żebym wyszła do niego. Nie powiem, zeby mnei nei scielo z nóg, no bo po co na sygnalizacji świetlnej policja do mnie podjeżdża w środku nocy? No coś się musiało stać, wiadomo. Nie wiem jak ja wyszłam z tego domu, czy w kurtce, czy boso, dość że jakoś doszłam do bramy, zanim zapytałam o cokolwiek, dowiedziałam się, ze panowie do mnie z interwencji, bo sąsiadka zgłosiła, ze pies szczeka...Jeszcze bardziej słabo mi się zrobiło. Mówię, ze kiedy ten pies szczeka??
Pan, ze teraz, stali i słyszeli, szczekał... Pomyślałam czy ten mój pies miał muczeć jak krowa czy piać jak kogut?? Poza tym spał dopóki nie przyjechali. Powiedziałam im to, ale pan że pies szczekał, a jest noc, i nie moze szczekać w nocy. Młodszy policjant za to powiedział, ze pies szczekać prawo ma, jak ktoś pod jego posesją stoi tym bardziej, ale zgłoszenie było, no i muszą interweniować/Okazało się, ze te przejażdżki policji to nie były do sąsiadów, a do mnie... Całe lato, aż do teraz polowali na moją Czipsę, i wreszcie im się udało-  szczekała jak byli. Sąsiadka kiedyś zadzwoniła do mnie z awantura, ze pies jej budzi dzieci... Mówię, ze to nie mój pies, mój jest w domu... Ale ona się uparła, pies szczeka od mojej strony, nawet więcej psów, więc to moja wina. No i tyle razy zgłaszała, że w końcu po takim czasie im się udało. Noc miałąm z głowy, bo teraz co mam zrobić?? Zasznurować Czipsie pyszczek?? Bo podjadą kiedykolwiek, ona bedzie na dworze i zaszczeka i powtórka z rozrywki?? A wiecie co jest najgorsze??
Teściowie tej sąsiadki mieszkają po mojej drugiej stronie. Mają firmę, od lat. Od kiedy byłam dzieckiem pamiętam hałasy, suszarnie na drzewo, całymi nocami czasem rozładunki i załadunki towarów, pokrzykiwania. Teraz to samo, latem zabrakło miejsc do magazynowania, rozkładane namioty handlowe, trzaskanie rurami, wrzaski, klaksony samochodów, tirów, wjazdy i wyjazdy. Pomijając juz ten jupiter z budynku ich firmy który świeci w moje okna tak, ze nie można spac, i nie pomagają zaciągnięte żaluzje, rolety, nic. Wiec czy teraz ja w każdą taką noc powinnam dzwonić na policję??

Jak mieszkać miedzy takimi ludźmi którym sie wydaje, że im wszystko wolno?? ech.  Przeryczałam cała noc, z bezsilności, z wściekłości, na lekach, ale przeżyłam.Podobno co nas nei zabije to nas wzmocni, nie wiem jak mnie to może wzmocnić, ale doszłam juz do siebie na tyle by robić coś co lubię.

Rozpisałam się ta, więc teraz juz chyba tylko fotki wrzucę. Kolejnych komplecików na święta-



Te malutkie kwiatki z wianka są na prawdę malutkie ;)


Panie na fb kłóciły się, kto ładniejsze bombki robi, i raz padło pytanie- a pani potrafi zrobić 2cm kwiatka???
ja potrafię, ale i tak moje się nie podobały zbytnio :(

A to jest komplecik dla miłośniczek Krainy lodu. Nie potrafiłam zrobić zdjęcia by wyglądał ten komplecik chociaż w połowie tak efektownie jak na żywo, i bardzo mi z tego powodu przykro, bo na prawdę w rzeczywistości był śliczny, mieniący i w ogóle :( No ale trudno,pokazuję taki jaki udalo się uwiecznić.






No a jeszcze do czarnego kompletu jego przyszła właścicielka chciała maly swieczniczek. 

Dorobiłam więc-


Całość wygląda tak -



Jeszcze mam bombki do pokazania, i opaski, ale to może jutro, i tak Was dzisiaj zanudziłam na pewno swoimi wynurzeniami :(
Miłego wieczoru Miłe Panie !!!

czwartek, 12 listopada 2015

Kolejne bombki

Witam nocną porą.

Mam do pokazania kolejne bombeczki. Jutro robię dalej, więc w trakcie owijania kuli tasiemką pstryknę kilka fotek i pokażę jak mozna sobie to ułatwić.

Te które pokazuję dzisiaj nie są juz tak kontrowersyjne jak czarno- biała. Czy też Wam się spodobają ???...







Mam do zrobienia jeszcze dwa takie zestawy, a później minimum 5 bombek, już bez wianuszków.

Zapomniałam jeszcze pokazać takiego malutkiego prezenciku. Zamówiła sąsiadka dla swojej 7 miesięcznej prawnuczki. 

opaska i spineczka motylek.Motylek ma 3 cm szerokości.


I powiedzcie kiedy ja się wyrobię i zrobię czekoladkę na cykliczne kolorki?? I inne rzeczy?? Ech...za dużo na raz wzięłam sobie na głowę :( Ale co tam, dam radę, bo jak nie ja to kto ;)

Tym optymistycznym akcentem pożegna się i udam do łóżeczka.
Miłej Nocy  :* Słodkich snów :*


wtorek, 10 listopada 2015

Mroczny zestaw świąteczny

Zacznę dzisiaj od podziękowań za odwiedziny, za komentarze które dodają motywacji i sprawiają, ze ciągle chce się coś robić i pokazywać. 


Dzisiaj planowałam post z innym tematem, inną treścią  ale wiadomo jak to z moimi planami bywa... 

Co się odwlecze to nie uciecze... ;) 

Za to dzisiaj zobaczcie moje najnowsze dzieło -

Kolory to czerń, biel, brokatowe srebro 







Na żywo wygląda lepiej, ale to wiadomo, do fotografa mi strasznie daleko.

W takich kolorach właśnie zamówiła sobie komplecik dziewczyna, ma pokój czarno biały, i świąteczne ozdoby też chciała w tym kolorze. 

Dzisiaj nie będę Wam truła, i zanudzała. Idę tworzyć dalej, bo mam jeszcze sporo do pracy. Chociaż... rezerwuję sobie pól godzinki na blogowe przyjemności :D 

Buziaczki ! Papapa :*


środa, 7 października 2015

Skromny wianuszek, z potrzeby chwili...albo nudy...

Witam cieplutko Miłe Panie :D

Człowiek stary, a głupi, nic niestety z wiekiem rozumu nie przybywa...szkoda. Wiem, wiem, że nie powinno się w czasie choroby, jak tylko temperatura spadnie poniżej 39 stopni ubierać się i wychodzić późnym wieczorem z psem na spacer...i co z tego, ze wiem, skoro się nie stosuję :( więc poszłam sobie głupia ja, i mam dzisiaj  za swoje, większy katar, ostrzejszy ból gardła, a jak zacznę tutaj  robić błędy, będzie to oznaczało że i gorączka zrobiła come back więc z góry przepraszam :D

Siedziałam ja sobie dzisiaj po południu grzecznie w fotelu, pod kocem, z herbatką z miodem, i nagle jak jakiś grom z jasnego nieba naszła mnie ochota na zrobienie czegoś... Wylazłam z fotela, wylazłam na taras, ( w tym kocu) i jak ofiara kataklizmu, a może raczej umysłowa ameba stałam i gapiłam się przed siebie w przestrzeń jak wół na malowane wrota, nie wiem ile to trwało, ale wymyśliłam. Urwałam miechunkę,  gałązkę dzikiej rózy, wróciłam do domku i nie wiedziałąm co chciałam zrobić bo zapomniałam  jak tak lazłam po tym ogrodzie, matko jedyna...nie lubie chorować :(
Ale wygrzebałam nożyczki, potem klej, póżniej jutę, mój wzrok powędrował na świeżo zakupione duperelki, które dzisiaj do mnie przyszły, no i się potoczyło... stworzyłam mini dzieło ;)

Taki sobie mało barwny wianek, stroik, jak zwał tak zwał- prezentuje się tak-






No i co myślicie o tym?? 

Ja się będę zbierała chyba do łóżeczka dzisiaj. Jutro mam nadzieję, ze dotrą moje zamówione wstażeczki, bo czekam i czekam, paczuszka zamawiana pocztą polską przyszła dzisiaj... a kurier od tygodnia nie dojechał jeszcze ...

Miłej Nocki i zdrówka Kochani !!!




czwartek, 2 kwietnia 2015

Przedświąteczne robótki

Niby nie zrobiłam tego dużo, a jednak się uzbierało, czasu niewiele zawsze zostało do tego by wszystko na bloga wrzucać, więc żeby już nie zostawiać niczego zaległego, niepokazanego- hurtem zaprezentuję wszystko co zrobiłam na te święta- no i nie tylko ;)

Przede wszystkim mój lampo- kwietnik w świątecznej(wiosennej) odsłonie- jak Wam się podoba??

Mi podoba się bardzo-




Zrobiłam tylko jedną karteczkę w tym roku, która poleciała do znajomej z forum i FB



Mam nadzieję, że jej się spodoba. Ozdobą jest miniaturowy wianuszek-


Większe wianuszki też jeszcze zrobiłam -



Powstał też stroik z kurką , użyłam do ozdoby pokazywane już wcześniej bratki-








Jajeczko jedno takie, bo samo oglądanie ich w sieci strasznie mnie zmęczyło :( wszędzie takie same, nie chce marudzić, bo o gustach się nie dyskutuje ale u wielu osób zza tych rozpowszechnionych ostatnio ozdób ze wstążek- jaj nie było widać nawet , miałam wrażenie, ze te jajka styropianowe służą jako podstawa do której można przykleić kwiaty kanzashi czy inne...ale cóż... każdy lubi co innego mi się może nie podobać inni mają prawo być zachwyceni- 
Moje jest takie-



To wiszące powstało z "resztek" jakie zostały niewykorzystane wcześniej-


A na koniec coś całkiem nie świątecznego-

prezent urodzinowy-





No i to by było na tyle...a może aż tyle ;)

Jeszcze przy okazji zapraszam na swoją stronkę na fb



no i na tym kończę dzisiejszy tasiemiec, jutro wpadnę z życzeniami.

czwartek, 26 lutego 2015

Świąteczne cuda wianki ;)

Święta tuż tuż, więc czas i o nich pomyśleć.
Moje wiosenne kwiatuszki i nie tylko -







Zabieram się teraz za mniejsze :) Zostawiam pozdrowienia i znikam...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...