poniedziałek, 24 grudnia 2012
środa, 19 grudnia 2012
obiecanki cacanki...
... a tych złożonych obietnic sobie nigdy nie dotrzymuję. Miałam wchodzić regularnie na bloga, dodawać zdjęcia tego co robiłam, tyle mi się ciągle uzbiera...A ja jak nie jestem chora, to internet nawala, to sie laptop zatnie, a jak wszystko działa to mi się już zwyczajnie nie chce :(
I co ja mam dzisiaj tutaj Wam pokazać??
Karteczki robiłam, ale chyba jeszcze nie czas by wszystkie pokazać, z upominkiem na Tusal się wstrzymam aż się dowiem, że dotarł. Ostatnio świeczniki pokazywałam, to dziś Wam oszczędzę tego widoku.
Zatem- ta dam!!! Miało nie być metryczek, ani pamiątek już w tym roku, a jednak :D
Zrobiła się taka mała, tyci tyci :)
I co ja mam dzisiaj tutaj Wam pokazać??
Karteczki robiłam, ale chyba jeszcze nie czas by wszystkie pokazać, z upominkiem na Tusal się wstrzymam aż się dowiem, że dotarł. Ostatnio świeczniki pokazywałam, to dziś Wam oszczędzę tego widoku.
Zatem- ta dam!!! Miało nie być metryczek, ani pamiątek już w tym roku, a jednak :D
Zrobiła się taka mała, tyci tyci :)
Szybko się jakoś tak sama zrobiła, nawet nie wiem kiedy:)
I mimochodem zrobiły się tez bransoletki -
Ta jest można powiedzieć- dwustronna - zrobiłam tylko jedną stronę, i zapomniałam o drugiej, ale wytłumaczę o co chodzi.
Na zdjęciu widać koraliki które się mienią kolorkami, po odwróceniu na druga stronę koraliki są jak czyste szkło, bez odcieni. Bardzo lubię te koraliki.
A ta maleńka bransoletka, jest na specjalne życzenie pewnego Pana, który od dwóch lat jest dziadziusiem. Dziadziusiem panienki, która podobno wygląda jak czteroletnia dama.
Ów Pan/Dziadzio zaczepił mnie na ulicy i zapytał czy czy nie zrobiłabym mu dla tej ukochanej wnusi bransoletki, bo slyszał że robię. Odpowiedziałam, ze bardzo chętnie, i zapytałam o wiek dziewczyny...Jak się dowiedziałam, ze dwa latka, to mnie zamurowało, powiedziałam, ze takich maleńkich to ja nie umiem, Pan miał taki wyraz twarzy, ze czym prędzej obiecałam, ze postaram się coś wymyślić bo ogromnie żal mi się Pana dziadzia zrobiło. Sadząc po jego wieku, myślałam ze wnuczka juz nawet starsza od moich dzieci będzie, czego się okropnie wstydzę teraz. :( No i zrobiłam takie cosik-
Dziadziusiowi się bardzo podobała, i to już dla mnie najważniejsze:)
Tych frywolitek chyba tez jeszcze tutaj nie pokazywałam...
Skoro na koniec postu dodałam świąteczne drobiazgi to wypada zakończyć w świątecznym nastroju, ale...
nie ubrałam jeszcze choinki- zawsze ubieram ja w wigilię, ale nie powiesiłam jeszcze światełek do okna, nie zrobiłam niczego świątecznego, nawet jakoś mnie nie cieszy, ze święta za pasem, i z tymi wszystkimi świątecznymi przygotowaniami jestem daleko w lesie. O! Poczyniłam listę zakupów, część jedzenia zamarzło już w zamrażalniku, co nie trzeba mrozić stoi i czeka aż sie za to zabiorę. Chociaż tyle mam.
A żegnając się z wami pokaże jeszcze co mi świeci u sąsiadów...
piątek, 14 grudnia 2012
Tusal grudniowy...
Ja znów z poślizgiem ale dzisiaj nie z mojej winy. Co prawda, mnie dopadł paskudny wirus, ale nie tylko mnie, a tez mojego laptopa :( Nic nie mogłam wczoraj napisać nigdzie, co chwilę mnie wywalało i wyło jak do pożaru, jakby każda strona była zainfekowana :((
Powinien być już opróżniony, wymieniony, ale...
Widać, ze mi z niego już wszystko wyłazi:)
Mam do pokazania karteczki, które nie są moją mocną stroną, i serwetkę zrobioną na Tusal, cały zastęp świeczników...
Ale to już nie dzisiaj.
Dzisiaj jeszcze tylko dziękuję za Komentarze, bardzo bardzo miłe i za odwiedziny na moim skromnym blogu.
czwartek, 6 grudnia 2012
Chwalipięctwo- dzień kolejny :)
Witam Witam :)
Jakże się ciesze, ze Wam się mój świecznik tez podobał . I jak się dowiaduję nie tylko ja zapragnęłam go zrobić.
Dzisiaj pokaże co sobie wyprodukowałam po przerobieniu, a właściwie skróceniu i zmodyfikowaniu wzorku z którego powstał świecznik na stopce.
Jakże się ciesze, ze Wam się mój świecznik tez podobał . I jak się dowiaduję nie tylko ja zapragnęłam go zrobić.
Dzisiaj pokaże co sobie wyprodukowałam po przerobieniu, a właściwie skróceniu i zmodyfikowaniu wzorku z którego powstał świecznik na stopce.
Chciałam, by przypominał kwiat gwiazdy betlejemskiej- czy się udało, oceńcie Same :)
Dla chętnych wrzucam wzór do całego świecznika. Opisu nie dodaje, bo w sumie na wzorku widać dokładnie dodam tylko, ze potrzeba 120 koralików, no i zalecają, by góra nie była do stopki przyszywana a doklejona- ja się zastosowałam do tych wskazówek. Na stopkę robimy 24 oczka łańcuszka i zamykamy o. ścisłym.
Te ciemne kropeczki oznaczają koraliki.
Żeby dla niech nie robić osobnego postu wstawię tutaj przy okazji te dwie sierotki:) Zrobiłam je dla moich dzieci na wymiankę mikołajkową w szkole.
Ta dla koleżanki Justynki -
A ta dla koleżanki Kamilka -
No i na dzisiaj to by było tyle :) Jak się uda, to zawitam na blogach jutro, a jeśli nie to dopiero w sobotę :(
wtorek, 4 grudnia 2012
Bez tytułu...
Jeszcze żyję...ledwo bo ledwo ale jednak.
Żeby nie zawalać bloga wszystkimi drobiazgami które wyprodukowałam w ostatnim czasie na raz, dodam pojedynczo. Rozłożę sobie w czasie to moje "chwalenie się" :)
Na pierwszy ogień dzisiaj pójdzie świeczki, który strasznie mi się spodobał w gazecie. Co ja się nabiegałam, żeby ją dostać z resztą nie tylko ja. Cudem chyba się udało, i mało ze jestem szczęśliwą posiadaczką upragnionej gazetki, to jeszcze i takiego cacka-
Żeby nie zawalać bloga wszystkimi drobiazgami które wyprodukowałam w ostatnim czasie na raz, dodam pojedynczo. Rozłożę sobie w czasie to moje "chwalenie się" :)
Na pierwszy ogień dzisiaj pójdzie świeczki, który strasznie mi się spodobał w gazecie. Co ja się nabiegałam, żeby ją dostać z resztą nie tylko ja. Cudem chyba się udało, i mało ze jestem szczęśliwą posiadaczką upragnionej gazetki, to jeszcze i takiego cacka-
Obecnie jestem w trakcie robienia kolejnych 4 takich samych... Takie same będą tylko z założenia a to dlatego, ze mam przeróżne koraliki- mniejsze, większe, i jeszcze mniejsze. No ale jakoś dam radę. Byle wizualnie było dobrze :)
Dziś to tyle, a jutro może pojutrze pokaże kolejne drobiażdżki :))
Subskrybuj:
Posty (Atom)













